Fani anime ( rysunkowych seriali z Japonii) bardzo często są graczami. Dlatego właśnie twórcy gier nieraz tworzą produkty oparte na znanych japońskich seriach. Anime, w których głównym elementem jest walka – np. Naruto opowiadające o losach młodych ninja, Fairy Tail przedstawiające konflikty gildii w świecie magów, czy nawet Dragon Ball doczekały się bijatyk (Naruto Ultimate Ninja Storm, Fairy Tail PSP, Dragon Ball: Budakai).
Seria Gundam w której bohaterowie poruszają się w robotach bojowych doczekała się symulatora mechów, nawet Death Note (opowieść o chłopaku, który znalazł notes śmierci, dzięki któremu mógł zabijać wybranych ludzi) doczekała się kilku wersji na przenośną konsolę Nintendo DS.
Ta sama zasada działa też w drugą stronę – wiele gier zostało przeniesionych do anime. Chyba najlepiej znanym w Polsce przykładem są Pokemony – scenariusz bajki został napisany na podstawie gry wydanej w połowie lat 90 na Game Boya. Najczęściej jednak anime powstają na podstawie visual noveli (często eroge) – wirtualnych historii, w które gracz czyta podobnie do książek. Najbardziej znanymi przykładami takich przekładów są Clannad, Higurashi no naku koro ni oraz Fate/Stay Night.



Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu