Zapewne nie jedna młoda Mama, tak jak ja, boryka się z tym problemem. Chodzi o kolorystykę ubranek dla małych dziewczynek. Niestety obecnie panuje wręcz obsesyjne produkowanie różowych ubranek dla małych dziewczynek. Zadaję sobie pytanie: “Czy tak musi być?”
Niestety w większości polskich salonów dziecięcych niemal wszystkie ubranka dla małych dziewczynek (wiek 0-2 lat) są w odcieniach różu i fioletu. Są to prześliczne ubranka, dziecko wygląda w nich przeuroczo, ale jednak zgodnie z powiedzeniem co za dużo to nie zdrowo, gdy cała szafa Twojej Księżniczki jest różowa, po pewnym czasie masz już dość tej codziennej różowej perełki!
Przychodzą goście – wręczają różwe prezenty. Idziesz do sklepu- wszystko masz w odcieniach tego koloru… Ze smutkiem stwierdzam, że moja Niunia dzień po dniu chodzi w urankach różowych bądź fioletowych.
W rodzinie mamy chłopca w podobnym wieku do mojej Córci (mają po 14 m-cy) i gdy chcę Jemu coś kupić to mam ogromny wybór kolorystyczny ubranek dla tej płci- od niebieskiego, po beżowy, khaki, czerwony…jaki tylko chcę (poza różowym rzecz jasna). Nie rozumiem więc dlaczego chłopca moża ubierać na różne kolory- nie tylko na niebiesko (bo taki kolor przypisany jest płci męskiej), a dziewczynka musi chodzić tylko w jednym kolorze.
Sporo wysiłku kosztuje mnie znalezienie nieróżowych ubrań dla dziewczynki. Musiałam sporo się naszukać- zarówno w znanych i dużych salonach dziecięcych jak i w mniejszych sklepikach- by kupić chociaż kilka rzeczy dla Córeczki, które nie będą miały ani jednej różowej plamki! Zauważyłam, że na działach dla starszych dziewczynek jest już spory wybór kolorystyczny. Obecnie, kupując nawet jeansowe czy białe ubranka, mam na nich ozdoby (naszywki, dekoracje, guziczki) w odcieniach różu. Jaka była moja radość, gdy w sklepie C&A zobaczyłam żółte bluzeczki z biało-niebieskimi naszywkami i białe ze srebrnymi motylami- nic różowego! Bez chwili namysłu od razu je kupiłam!
Wiem, że moje koleżanki mają podobne problemy i podobny do mojego pogląd na kolorystykę ubrań dla najmłodszych Kobietek. Skoro my, Mamy, mamy taką niechęć do wszęchobecnego różu, to czemu producenci ubranek nie otworzą się na inne kolory? W końcu kobiety dostrzegają więcej odcieni kolorów niż mężczyźni, więc czemu małe dziewczynki otaczać mamy tylko dwoma kolorami?
Moja Cócia tak ślicznie wygląda w tych żółtych bluzeczkach i tak ładnie prezentuje się ubrana na biało- niebiesko! Zapewne wiele mam stwierdziłoby to samo.
Producenci ubranek – produkujcie ubranka dla dziewczynek we wszystkich kolorach! Różu mamy już dość!



Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu